Wczesnym rankiem wyruszyliśmy do Warszawy. Właściwie pierwszy raz miałam okazję podróżować Polskim Busem i przyznam, że trasa minęła komfortowo.
W stolicy, oczekując na samolot, popijalismy kawę przeglądając rozmówki greckie, które otrzymałam od mojego troskliwego brata. Książeczka jest bardzo stara i dzięki temu urocza w swej prostocie. Czy będzie równie przydatna? Zobaczymy. Póki co potrafię się przywitać."Kalimera":-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz